wtorek, 16 października 2018
odbiory
Powiem Ci, że nawet wymyślenie jak chcesz mieć urządzoną kuchnię i łazienkę ma ogromne znaczenie. U mnie pewne rzeczy, które uważam za bardzo potrzebne są już niemożliwe do zrobienia. Powód ? – nieodpowiedni kształt pomieszczeń i zbyt małe pomieszczenie kuchni.
Gdy mój dom stanął odkryłam, że o łazienkach, kuchni, sypialniach, a nawet wiatrołapie i garażu trzeba było myśleć zanim zaczął powstawać projekt. Rozumiem przez myślenie, wyobrażenie sobie potrzeb i ustawienia sprzętów.Niestety braki czasu nie pozwoliły mi prowadzić dziennik na bieżąco. Płyta fundament jest troszkę wzorowana na Lagalet, taki mój eksperyment własnego wykonania i projektu pod dyktando. Dom jest do stropu z bali drewnianych średnicy min. 32cm nie ocieplany ani od zewnątrz ani od wewnątrz a drewno ma minimalną pojemność cieplną wiec mam nadzieję te 16m3 betonu wykorzystać jako akumulator. Płyta grubości 20cm zbrojona dołem i górą z zatopionym pex-em jak widać na fotkach. Płyta wylana w wannie ze styropianu twardego gr. 2x10cm klejonego na mijankę, całość na podbudowie z tłucznia. Cenowo przy własnym wykonaniu wychodzi porównywalnie do fundamentu i chudziaka a może nawet taniej, sporo mniej prac ziemnych odchodzi lanie chudziaka i posadzek.przyjdzie taki czas że im więcej będziesz czytać tym mniej będziesz wiedział. wspomnisz kiedyś moje słowa.
z planowaniem jak chcesz aby wyglądały wnętrza to bardzo dobra rada. samo powiedzenie że chce się mieć domek o określonej powierzchni jest na razie błędnym założeniem bo co zrobisz jak okaże się że z waszych chęci wyjdzie domek 160m2? nie zbudujesz domu? ja też kiedyś planowałem domek z poddaszem do 120m2 ale to była zła decyzja. po pierwsze wszystko za małe niż bym chciał po drugie pod względem energooszczędności i pasywności najlepiej się spisują domu piętrowe z pełnymi kondygnacjami i dużymi oknami od południa. dom piętrowy powinien być tańszy udrażnianie rur kanalizacyjnych od parterowego. pewnie wielu którzy mieszkają w parterówkach się nie zgodzą (barth może się nie zgodzić bo w Jego przypadku ocieplając od środka wyjdzie taniej ale tylko w Jego konkretnym przypadku) ale taka jest prawda. tu trzeba zwrócić uwagę na to że przykładowo jak założy się że przegrody mają mieć współczynnik U=0,1W/m2 to dla tych założeń dom parterowy będzie przykładowo 3l a piętrowy z tymi parametrami będzie 2l. nie chodzi o to czy te parametry dobre podałem ale o różnice która będzie. więc aby w tym przypadku dom parterowy był 2l będzie musiał mieć przykładowo więcej izolacji. wniosek taki że jak będziesz chciał mieć domek o konkretnym zapotrzebowaniu przykładowo 20kWh/m2 to taniej i łatwiej go będzie zbudować jako piętrowy niż parterowy.
może się też okazać przykładowo że lepiej zaprojektowany domek 160m2 będzie tańszy w budowie i utrzymaniu niż gorzej przemyślany 140m2. więc na razie znajdź projekt który Ci się podoba i według Ciebie jest najlepszy i spróbuj go ulepszyć do perfekcyjnej dla siebie formy. jak zmian będzie więcej i do adaptacji się nie nada to na jego podstawie zrobisz obie projekt indywidualny. ja tak zrobiłem i teraz mam swój idealny projekt
A co do do to mam zamiar postawić kominek ceramiczny z odbiornikiem troszkę zmodyfikowany pomysł urządzenia Bogusława.
Oczywiście z pytaniami nie ma problemu jak coś to pytaj.Koszt wykonania płyty to ok 17tys – są to koszty materiałów powierzchnia 63m2 płyta 20 cm zbrojona górą i dołem na 20 cm styropianu twardego robocizna własna.
...mieszkamy już ponad rok, od maja ubiegłego roku oczywiście nie wszystko skończone było.
Płytę uruchomię dopiero w tym roku w tym nie było http://naprawa-kanalizacji.pl takiej potrzeby ogrzewaliśmy kozą na ekogroszek, poszło tego 1400kg na całą zimę woda grzana prądem. Płyta sprawdza się nawet bez jej grzania, temperatura płyty w czasie zimy nie spadła poniżej 17 st. Przy temp zewnętrznej -18 i 12 godzinach od zakończenia palenia temp wewnątrz spada do ok +16 st, przy zewnętrznej około zera po 2 dobach nieobecności w domu jest jeszcze +15 a żona potrafiła kozą podnieść temp do + 29 st i to musiałem interweniować Płytę mogę polecić już na dzień dzisiejszy oczywiście taką izolowaną od gruntu.”
...praktycznie oprócz ścian z bali reszta budowy jest mojego wykonania i niestety brak czasu na zaglądanie. Jeśli jesteś zainteresowana nadal informacjami służę swoją wiedzą.
dach
Ja mam wejście na strych zrobione z kotłowni/ pomieszczenia technicznego. Miało być w centrum domu, ale to głupota, bo zimnem ciągnie. Sama mieszkam w domu projektowanym na zlecenie, ale sporo lat temu. Wtedy niewiele wiedziałam, więc i błędów jest co nieco. Teraz mam świadomość czego bym chciała i czego powinnam żądać od architekta, gdybym budowała dom.
Mój dom ma 200m2 + 30m2 garaż. Skośne dachy kryte blachodachówką, co jest wynikiem koniecznej poprawki w konstrukcji dachu. Na parterze wielka przestrzeń otwarta – salon, hall ze schodami, kuchnia. Oprócz tego jest tu też „apartament państwa”, czyli sypialnia, garderoba i łazienka. Kotłownia jest także, ale nie mam spiżarni. Poddasze to w założeniu antresola plus 3 sypialnie i łazienka. Wygospodarowaliśmy tu, kosztem pokoi, już po wybudowaniu „skorupy” domu pralnię i pracownię. I odkryliśmy też niespodziankę w postaci około 30m2 trzeciej kondygnacji w szczycie kopertowego dachu. Nawet oglądając makietę domu nie zauważyliśmy tego bonusu.
Ogrzewa nas kocioł peletowy a. Podłogówka tylko w łazienkach i w kuchni. W salonie mam coś co pewnie przyprawi o zawrót głowy znawców tematu – rurki podłogówki rozłożone w wolnej przestrzeni pod sosnowymi olejowanymi deskami podłogi pomiędzy legarami. Działa, grzeje delikatnie i podłoga udrażnianie rur to dzielnie 3-ci rok wytrzymuje. Poza tym są kaloryfery, także dodatkowo w łazienkach, kuchni, wiatrołapie. Podłogówka ma u mnie w założeniu dawać miłe uczucie ciepłej podłogi i tak właśnie jest.
Dom stoi już jakiś czas, ale wiele rzeczy teraz dopiero będziemy kończyć, a niektóre poprawiać. Jest wybudowany bez kredytu. Stąd zatrzymała nas zapaść finansowa.biorę pod uwagę projekt indywidualny i wiem, że za jakość się płaci, ale tej kasy ciągle mało i są wątpliwości.
A w sumie bardziej mnie wstrzymuje fakt, że nie znam nikogo z polecenia, nikogo kto wybudował z jakimś architektem, ale mam komfort czasu na planowanie.
Co do prefabrykacji, tak jak pisałem powyżej znajomi są w trakcie wznoszenia domu z prefabrykowanego keramzytu, poczekam obejrzę.
Co do ogrzewania to mam wiele koncepcji obecnie na prowadzeniu jest PC+kominek (a może kominek+PC).
Dopiero teraz będziemy stawiać właściwy kominek w salonie i myślę o akumulacji. Dlatego przywiało mnie do Ciebie.
Gdybym budowała od nowa przede wszystkim zrobiłabym ogrzewaną płytę fundamentową. Może nie do końca , ale blisko. Jest na , ktory coś takiego zrobił. PC zawsze uważaliśmy za zbyt drogą opcję. http://przylacza.com.pl Myślimy jednak o fotovoitaice, szczególnie, że ta coraz tańsza, lepsza i coraz więcej jest rozwiązań w dziedzinie magazynowania energii.
Poważnie też rozważałabym budowę z elementów prefabrykowanych, ale wg projektu indywidualnego.
Na razie jest tylko dziura, ale planuję zrobić dwie klapy. Dolna ze schodami otwierana w dół i górna z ociepleniem w górę. Ale może stanie na jednej - w kotłowni może być trochę chłodniej.
ciepłe
ciekawy projekt, też rozważam dwie pełne kondygnacje i dach dwuspadowy np. Z115, Zx60 BG
Boję się jednak, że to najdroższy rodzaj domu - porównując domy o identycznej powierzchni: parterowy, użytkowe poddasze, piętrowy.
Co do keramzytu w prefabrykacji to też biorę pod uwagę, szczególnie, że znajomi będą się tak budować, więc będe miał możliwość zobaczenia efektu (wcześniej nie miałem okazji obejrzeć tej technologii)wydawało że to będzie więcej ale wcale tak nie wychodziło, a nawet taniej jak dałem do wyceny 2 różne projekty z użytkowym poddaszem i bez, z okien dachowych zrezygnowaliśmy w tym projekcje z uwagi na oszczędności i straty ciepła, z Wrocławia nie masz tak daleko do lubuskiego (są tam dwie firmy które robią*z keramzytu) ja testowałem dwie, która niestety jak wyczytałem na internecie niezbyt fajnie traktuje takich małych inwestorów jak my, druga to z Przytocznej KROSBUD - trafiłem na nich dzięki temu , i tu się*miło zaskoczyłem, szybka i lepsza wycena, oczywiście podjechałem by zobaczyć co to za firma - nie jest to taki kolos jak Międzyrzecka ale całkiem spora i ogarniają...ale pewnie finalnie przekonam się*jak już*dom będzie stać ...faktem jest też*to że szukałem kogoś blisko Gorzowa by koszta transportu nie generować, i także chciałem firmę*która mi kompleksowo zrobi wszystko - poleca inne firmy, jest jakaś*z Torunia którą*sobie chwalą, ale mi cenowo już za dużo wychodziło.że prostsze, że tańsze.
Mam pytanie rozumiem, że poddasze jest nieużytkowe, ale czy macie całkowicie zamknięte to poddasze czy z funkcją strychu? Jeśli strych to jak rozwiązane jest wejście/schody i ich ocieplenie (gdy ocieplany jest strop a nie dach)?
domek
Zdaję sobie sprawę, że parterówka ma swoje plusy, jednak użytkowe poddasze to dla mnie mała powierzchnia zabudowy i perfekcyjne oddzielenie tzw. czesci dziennej i nocnej (dla mnie istotne).
W sumie skosy też mnie nie kręcą najlepsze by były dla mnie dwie pełne kondygnacje, ale to za drogo (szczególnie, że moja gmina dachu min. 35 stopni nie przepuści).
Co do łazienek to dla mnie kwestia komfortu i nie ma znaczenia ile kondygnacji i tak będą dwie.
pozwolenia wszystkie otrzymałem i mam zamiar startować w przyszłym roku, co ciekawe to też*miałem te dylematy, ale myślę*że mój projekt z155 kilka wątpliwości rozwiązuje - nie ma skosów gdzie przy moich prawie 200cm to katorga, głowiłem się*też*nad wszystkim i po przeczytaniu ogromnej ilości stron tego , po wielu http://przylacza.com.pl rozmowach z różnymi ludźmi i tymi co doradzą i tymi co chcą za wszelką cenę sprzedać swoje rozwiązania mam już*jakiś punkt odniesienia.
Myślę*że jak tylko ruszę*może mój blog zainteresuje ludzi, ja wybrałem Keramzyt - teraz wynajmuje mieszkanie i nie stać mnie na budowę*roczną domu, wyczytałem wiele plusów i myślę*że prefabrykaty to jest to, zwłaszcza że pracując nie jestem w stanie non stop pilnować*budowy.
Ocieplenie jak tu już*pisano 25-30cm, ogrzewanie to był temat który jeszcze rozpatruje, na pewno odpuściłem sobie pompę ciepła gruntową, patrząc na koszt inwestycji, czas zwrotu, jakąś tam awaryjność, spadek cen ogólny pomp i rozwój tych powietrznych uznałem że do domu prawie pasywnego (oscyluje między nf15 a nf40) wystarczy taka pompa 3-5KW. Na razie na 1 miejscu stoi PANASONIC AQUAREA WH-UD05EE5-A (ale czytam jeszcze o niej i szukam opinii) Także myślałem o kablach grzewczych lub matach, jednak po analizach typu fotowoltanika i moc jaką*mogę*uzyskać z takiej mikro instalacji lepiej wejść w pompę*ciepła - zawszę*będę*miał*już taką*infrastrukturę*w domu że pod nią*wszystko podłączę - a wiemy że co chwila coś wymyślają - jakieś*nowe ogniwa baterii mają się*pojawić w 2015-2016 roku (śledzę*przemysł motoryzacyjny i już się*podniecają) panele FV także...więc pompę*w razie co po 5 latach łatwiej mi będzie zmienić kosztującą 20tyś niż taką za którą wydałem 50...
Ale to wszystko są jeszcze jakieś*tam moje przemyślenia pana henia
aaa bym zapomniał o kominku - audytor nam go odradza (może na projekcie do dofinansowania go nie będzie) ale chcemy taki najmniejszej mocy z zamkniętą komorą - właśnie gdyby coś się*zepsuło, nie było prądu, czy dla klimatu - całe życie marzyłem o chatce z kominkiem
Ale masz racje, w parterówce będzie łatwiej zapewnić energooszczędność i ogólnie poprowadzić instalacje i to mnie nęci.
obsługa
Same cm izolacji to jeszcze nie sukces .. brak ciągłości położy każdą izolację, pieniądze pójdą w błoto.
Ale żeby to stwierdzić trzeba mieć projekt i przeliczyć ile wat ucieka przez przegrody. Bez tego ani rusz.
Można zobaczyć co wpływa na izolację.
Pierwsze skrzypce gra wentylacja, bez tego ani rusz. Przy pasywnym standardzie wychodzi i zachowaniu dziwnym trafem kominów ...
strata przez nie to 300 i więcej % strat reszty.
Przy WM koło 30% ...- dom parterowy to dom wygodny i tani - nie łazisz po schodach, nie obrabiasz schodów drewnem za kilka tysięcy, nie robisz drugiej łazienki na górze za kilka tysięcy, masz mało ścian do ocieplenia, masz tylko jeden strop, łatwiej ocieplić strop nisz skosy, nie ma okien dachowych, instalacje są łatwiejsze, ewentualne kominy krótsze, nie ma balkonów, przez które spierdziela ciepło, bo są ogromnymi mostkami cieplnymi,
- płyta fundamentowa to bardzo dobre rozwiązanie i tylko troszkę droższe od tradycyjnych ław. Jeśli nie chcesz podnosić wysoko domu (ja chciałem/ musiałem), to warto wybrać ten sposób posadowienia. Dodatkowy koszt 5 tyś.
- wentylacja mechaniczna z rekuperacją to w domach tego http://pogotowie-wodociagowe.pl typu konieczność, więc nie ma się nad czym zastanawiać. Koszt w stosunku do zwykłej to dodatkowo jakieś 5-8 tyś w zależności od centrali wentylacyjnej,
- izolacja ścian, stropu i podłogi na poziomie około 0,08 - 0,1W/m2*K oznacza w praktyce 30cm na ścianach i podłodze i nawet 50 na stropie. Warto to wkalkulować od razu, bo tak na prawdę to jest główna dopłata do energooszczędnego. Wychodzi dodatkowo jakieś 10 tyś.
- okna w standardzie 0,8W/m2*K, wraz z montażem warstwowym w ociepleniu to praktycznie dwukrotność ceny najtańszych okien. To też konieczny wydatek i należy go wkalkulować. Dodatkowa cena jakieś 7 tyś.
Razem wychodzi dodatkowo 30 tyś złotych w stosunku do domu tradycyjnego. Jeśli budujesz parterówkę, to te koszty możesz już tutaj odrobić dzięki oszczędnościom opisanym na początku. Jeśli nie, to teoretycznie można nie robić centralnego ogrzewania, ale to nie takie proste - dom musi być super szczelny i świetnie zaizolowany, a to wymaga już sporej wiedzy i czapki pieniędzy lub własnej roboty. W praktyce więc będzie centralne i tutaj masz do wyboru:
- kable grzejne - tania instalacja, bezobsługowe, droższe w utrzymaniu,
- pompa ciepła - droga instalacja, potencjalnie wyższa awaryjność, ale i znikome koszty obsługi. Dla mnie kluczową kwestią jest CWU, co stawia pompę ciepła co najmniej na pozycji równie atrakcyjnej co kable. Tak na prawdę, to wybór jest na czuja i nie bardzo jest jak to porównać.
Jeśli jednak nie brzydzisz się palić w piecu, to można zrobić kocioł na wszystko i zamontować do niego bufor ciepła 1000L. Taka instalacja jest w podobnej cenie do pompy ciepła powietrznej, ale utrzymanie jest prawie za darmo nie licząc roboty.
Generalnie bardzo dużo jest stałych i tylko sposób ogrzewania jest do wyboru. Moja konstrukcja jest przy tym stosunkowo dobrze znana i nie ma żadnych nowinek typu ocieplenie od środka. Przede wszystkim zalecam zaś parterówkę BEZ poddasza użytkowego.
scenariusz
chcę się do tego dobrze przygotować i mieć przemyślany każdy centymetr.
Czyli pompa ciepła powietrzna 5kW i do tego odpowiednio styropianu, chyba sam nie dam rady tego policzyć, ale póki nie mam konkretnego projektu to pewnie i tak się nie da. A pi razy drzwi to ile to może być, gdzieś tam piszą "nie ma sensu więcej niż 15cm" inni "dawaj ile wlezie choćby 30cm na ścianę" itp.
A te powietrzne to głośne są? W sumie to bardziej obawiam się hałasu niż tego, że nie da rady poniżej jakiejś tam temperatury (mniejsza o to czy -10, -15 czy -20).
A ściany z czego - komórkowy, keramzyt, silka, obojętnie?
Założenia:
- ok. 140 m2
- z użytkowym poddaszem
- c.o & c.w.u jak najmniej obsługowa
- nie ma możliwości doprowadzenia gazu sieciowego
- będzie kominek (zamknięta komora)
Czytam to jak i inne, już od jakiegoś czasu, ale nadal nie mogę się zdecydować na konkretną technologię budowy czy rodzaj ogrzewania. zbudować dom "wokoło" pompy ciepła. Na tą chwilę optymalną pompą ciepła wydaje się być Aquarea 5kW monoblock, której cena oscyluje ok. 12tys. brutto (niestety w UK). Dobierz "ilość styro" do tego źródła ciepła. Wyjdzie Ci optymalnie.
Dom marzy mi się jako niskoenergetyczny, ale tak bardzo jak to jest uzasadnione ekonomicznie.
Nie mam pojęcia czy będzie to 30 kWh/(m2*rok) czy 60 kWh/(m2*rok) czy jeszcze inaczej. wykład jak masz zbudować i jaki będziesz miał komfort (według niego) Zaprponuje jedynie co słuszne i nawet to sprzeda. Choć nic nie zbudował samemu to jego teorie są jedynie słuszne, Trzy lata wystarczą by wyrobić sobie zdanie. We wszystkich poniższych scenariuszach występuje: [kominek dla picu, dogrzewania, nastroju] chyba, że ktoś doradzi inne jego wykorzystanie.
- Powietrzna PC (CO+CWU), wodna podłogówka, WG/WH
- Gruntowa PC (CO+CWU), wodna podłogówka, WG/WH
- Kable grzewcze (CO), bojler el. (CWU), WG/WH
- kocioł na pellet z jakimś ogromnym zasobnikiem (CO+CWU), wodna podłogówka, WG/WH -> ale tu z bezobsługowością już gorzej
Wszystko powyższe ale z WM+reku, ale boję się ewentualnego hałasu, świstów itp.
Z powodu hałasu boję się też PC P-W, ale to już ewentualny hałas poza domem.
Czym mogę ewentualnie chłodzić w upały (oprócz klimy - znowu te hałasy i wiatry), nie musi to być aktywne, może polecicie jakieś rozwiązanie konstrukcyjne, kwestie izolacji itp. które zapewnią nieprzegrzewanie?
Odnośnie sensowności ekonomicznej to nie mam tego precyzyjnie określonego, ale wydaje mi się, że "urwanie" np. 5 kWh/(m2*rok) kosztem zwiększenia inwestycji o 20 000 zł sensowne nie jest, wole 20 kzł w kieszeni i parametry gorsze o 5 kWh.
niedziela, 8 kwietnia 2018
działka
zakupiałam z znajomym na spółkę duży budynek z którego zrobiliśmy domki bliźniacze. Umowa była taka,że sąsiad ma u siebie licznik więc za jego zgodą założylismy u niego podlicznik od wody. niestety zdarza się tak,że sąsiad potrafi nam zamknąć kurek, Czy ma do tego prawo? i jeszcze jedno pytanie - bo rura od przyłaćza wodnego idzie przez moje podwórze - czy w razie czego mogę odciąć mu wodę i za zgodą wodociągów rurę doprowadzić do mojej piwnicy i u mnie zrobić licznik? i czy wtedy sąsiad musi robić swoje przyłącze? Myślę, że wyraziłam się dosyć jasno - i odrazu dziękuje za odpowiedź. A dlaczego ów sąsiad wam zakręca tą wodę? Tak po prostu ze złośliwości? Czy może z powodu niepłacenia?Jeśli oboje macie umowy z wodociągami, to na niezgadzanie się jest już trochę za późno, ale i wtedy cały problem możesz przerzucić na wodociągi. Napisz do nich pismo, w którym opisz instalację i fakt, że sąsiad ci wielokrotnie zakręca wodę, w związku z czym domagasz się aby twoje przyłącze zostało wykonane jako osobna wcinka do wodociągu, który i tak przechodzi przez twoją posesję. A każdy fakt zakręcenia przez sąsiada wody od razu reklamuj w wodociągach jako "brak wody". Z nimi masz umowę, nie z sąsiadem (o ile dobrze zrozumiałem) i jeśli ktoś kiedyś wydał zgodę na tak przedziwną instalację, to niech się teraz martwią.Domyślnie
Rozumiem że to sąsiad ma podpisaną umowę na dostawę wody, a z Tobą rozlicza się z podlicznika ( a nie wodociągi ).
Jeżeli nie ma obciążenia służebnością na Twoją działkę, to możesz odciąć sąsiada i pociągnąć do swojej części budynku ( oczywiście dając sąsiadowi np 2 tyg. termin ).eśli masz umowę z wodociągami, to na nich przerzuć problem, bo to oni tak naprawdę go tutaj mają, oni się w tejże umowie zobowiązali do zapewnienia Ci dostaw wody.
Każdy brak wody reklamuj w wodociągach, nie wnikaj, czy to sąsiad zakręcił, czy wodociągi ulicę odcięli, składaj reklamacje, domagaj się odszkodowań za dni, w których wody nie było (przejrzyj tutaj umowę, sprawdź tryb składania reklamacji i co ci przysługuje).
Za jakiś czas napisz do wodociągów pismo, przedstaw usuwanie awarii kanalizacji sytuację, napisz, że brak wody reklamowałaś x krotnie, w dniach a,b,c,d, i e, numery reklamacji x,y,z i wobec powyższego domagasz się zapewnienia ciągłości dostaw wody, jak to masz zagwarantowane w umowie, w związku z czym niech wodociągi przekonają sąsiada do niezakręcania ci wody bądź przebudują twoje przyłącze.
To jest złośliwość - myslę,że zazdrość, bo potrafi zrobić inne rzeczy na złość, ale to inna historia. A rachunki płacę regularnie.Nawet gdyby to nie on jest od zakręcania tylko wodociągi.
A umowa? mamy oboje umowy tylko chodzi konkretnie o to czy mogę w razie czego uciąć u siebie na podwórzu rurę oczywiście za zgodą wodociągów i przyłączyć ją sobie, a sąsiad niech myśli i robi sobie mapki i nowe przyłacze. A jeśli nie mogę uciąć rury u mnie na podwórzu to czy mogę się nie zdodzić aby po mojej posesji szła rura z wodą do sąsiada?
Do wodociągów o warunki przyłączenia możesz wystąpić zawsze, jeśli sąsiad ma swoją umowę z wodociągami, to będzie to rzecz zupełnie niezależna od niego.
moc
ZE przysłał warunki przyłącza + umowę. Do umowy załączona jest mapka z wrysowaną lokalizacją skrzynki naziemnej.
Oczywiści skrzynka jest wrysowana jak najbliżej słupa z którego prowadzony będzie kabel i akurat wypada to w narożniku działki. Tyle tylko, że akurat z tej strony działki mam zamiar mieć wjazd na posesje.
Kiedy powinienem zgłosić chęć przesunięcia skrzynki, aby nie ponieść kosztów zmiany w projekcie itp?
I czy mogę wymagać od ZE zmiany położenia skrzynki?Mi wstawili skrzynkę ok. 1m w głąb działki ;-( na pytanie czy można tę skrzynkę jakoś przesunąć do granicy działki, odpowiedzieli, że owszem można ale muszę od nowa wyznaczyć granice działki (chociaż granica jest wyznaczona i słupki są wbite przez geodetę) i w ten sposób udowodnić,że to ZE popełnił błąd, wówczas ZE przesunie ją na własny koszt.Właśnie wykonawca, na zlecenie ZEW-T zainstalował mi przyłącze docelowe na działce, mam już nawet podpięty WLZ. Aktualnie robi się teraz prawdopodobnie dokumentacja powykonawcza.
Mam jednak problem, niestety okazało się, że łącze powinno być przesunięte o jakieś 4 metry. Osoba korzystająca ze służebności na mojej działce nie zgadza się, aby stała tam skrzynka.
Co teraz zrobić? Jak znam życie, oficjalna droga jest możliwa, ale pewnie znając ZEW nikt kto kroczył tą drogą nie wrócił jeszcze żywy.otóż główne zabezpieczenie od prądu jest u sąsiada na strychu(liczniki mamy oddzielnie każdy w swoim domu).Czy sąsiad może się nie zgodzić na wyniesienie głównego zabezpieczenia na zewnątrz?chodzi o to,ze nieraz są trudności gdy wystrzeli główne zabezpieczenie ponieważ nie mam dojscia do jego strychu i siedze w domu bez pradu. Dodam,ze jeszcze dodatkowo bym prosiła energetykę o podłaczenie siły. Czy mam się bać ,że sąsiad i to uniemożliwi?Sąsiad co najwyżej tyle nawojuje, że energetyka odłączy go od sieci i będzie siedział z Tobą po ciemku.
Energetyce jest na ręke wyniesienie zabezpieczeń i pomiarów na zewnątrz budynku.
Niestety nie będzie możliwości, żeby sąsiad miał po staremu a ty po nowemu.
Każdy się tu zgodzi ze mną, że jeśli chodzi o energetyke i własność prywatną to ta własnośc jest święta (bynajmniej wg. ogółu ludzi na tym forum) Popsuję ci więc humor bo moje zdanie jest takie, że jeśli strych jest sąsiada to ten sasiad musi się zgodzić abyś ty lub energetyka coś tam dłubała przy przyłączu. I nestety jeśli instalacja na strychu nie jest w stanie zagrażajacemu życiu lub zdrowiu, sasiadowi nie udowodniono podkradania energii elektrycznej to na dzień dzisiejszy nikt sąsiada nie zmusi do przeróbek w jego instalacji czyli do wynoszenia tych zabezpieczeń na zewnątrz. Tak samo z tą siła. Jeśli jesteś na łasce sasiada tzn nowe przyłącze musi iść po ścianie sąsiada to ma pełne prawo powiedzieć na to NIE. Nie popieram takiego zachowania ale z doświadczenia ci powiem, że przegląd klimatyzacji Warszawa coraz więcej takich ch... jest w Polsce. Także tu na forum. Wystarczy poczytać tematy typu " sasiad przyszedł dziś do mnie po zgodę na przyłącze po mojej działce. co robić- zgodzić się ? dodam, że w niczym mi to nie przeszkadza" na 100 odpowiedzi 99 będzie takich, że za nic w świecie sięnie zgadzaj no chba, ze dostaniesz kupe kasy. I ten człowiek potem pisze, że pogoniłem sąsiada bo co tam ja juz przyłącza mam to jestem gość..
Jedyne wyjście dla ciebie jeśli masz za sąsiada ch ... to szukac takiego rozwiązania z nowym przyłączem aby całkowicie obejść ch .... Z racji tego ,że chcesz zwiększyć moc przyłączeniową i jeśli bedą ku temu warunki techniczne to twoim kosztem powinna być zryczałtowana opłata przyłączeniowa wynikajaca ze wzrostu mocy przyłączeniowej.
Najpierw zgłoś w energetyce chęć takiej zmiany, w odpowiedzi otrzymasz warunki techniczne jakie należy spełnić.
Te warunki do niczego nie zobowiązują, jeśli ich nie spełnisz (nie rozpoczniesz prac) to nic złego się nie stanie.
Warunki wydawane są bezpłatnie i to jest w zasadzie pierwszy krok w realizacji tego zlecenia.
Być może będzie konieczna wymiana linii zasilającej (napowietrznej), sąsiad mógłby partycypować w tych kosztach...
Czy mogę jakoś dogadać się z wykonawcą? Czy jest on w stanie coś na tym etapie zrobić?
Czy mogę się z nim dogadać na przesunięcie, a on może jakoś to przesunięcie udokumentować w dokumentacji powykonawczej?
skrzynka
Może ktoś dokładnie opisać procedurę rozbudowy sieci wodociągowej. Chyba będziemy musieli sami ją robić a nie wiem od czego zacząć. co po kolei robić. Chciałabym aby wodociąg szedł w drodze gminnej więc pewnie zgoda gminy a co dalej?hcieliśmy rozpocząć budowę własnego, małego domku i tu pojawił się problem z kanalizacją,
żeby się podłączyć do kanalizacji muszę rozkopać sąsiadowi działkę, zrobić 2 studzienki i spory kawałek ciągnąć tą kanalizację, ze względu na to, iż nie wiadomo czy się sąsiad zgodzi zastanawialiśmy się czy nie zrobić własnego ekoszamba, to w zarządzie wod-kan powiedzieli, że gmina pewnie nie wyda zezwolenia bo jest w gminie kanalizacja, czy mogą się nie zgodzić? jeśli tak i przyjdzie nam robić kanalizację to czy za wszystkie rury, studzienki płacić musimy sami?czy gmina ma obowiązek podprowadzić a my płacić tylko za przyłącz?w związku z tym, iż przekopiemy sąsiadowi działkę czy należy mu się jakaś rekompensata?jeśli tak to w jakiej wysokości?hcieliśmy rozpocząć budowę własnego, małego domku i tu pojawił się problem z kanalizacją,
żeby się podłączyć do kanalizacji muszę rozkopać sąsiadowi działkę, zrobić 2 studzienki i spory kawałek ciągnąć tą kanalizację, ze względu na to, iż nie wiadomo czy się sąsiad zgodzi zastanawialiśmy się czy nie zrobić własnego ekoszamba, to w zarządzie wod-kan powiedzieli, że gmina pewnie nie wyda zezwolenia bo jest w gminie kanalizacja, czy mogą się nie zgodzić? jeśli tak i przyjdzie nam robić kanalizację to czy za wszystkie rury, studzienki płacić musimy sami?czy gmina ma obowiązek podprowadzić a my płacić tylko za przyłącz?w związku z tym, iż przekopiemy sąsiadowi działkę czy należy mu się jakaś rekompensata?jeśli tak to w jakiej wysokości?Pisząc przyłącze masz na myśli kabel i docelową skrzynkę z licznikiem ???
Jeśli tak - to wszystko do licznika włącznie jest własnością Vattenfalla i tylko on jest władny to przemieścić.
Zrobi to na twój wniosek (jeśli będzie życzliwy) i oczywiście za twoje pieniądze.pytałąm czy mogliby przesunąć o 1 metr,powiedzieli,że mogą mi nawet na działce sąsiada ją postawić ale Vattenfall mi nie odbierze tego,bo oni mają dokładne wymiary gdzie to ma stać wg projektu i muszą się tego trzymać u mnie przyłącze kablowe elektryczne wyszło w granicy działki i prawie na środku drogi! Nie zgodziłem się na taką lokalizację bo chciałem mieć skrzynkę elektryczną w ogrodzeniu, czyli jakieś 6-7 metrów dalej. Wykonawca przesunął skrzynke a projekt i uzgodnienia zostały poprawione w dokumentacji powykonawczej. Niestety kosztowało mnie to ok 1000 zł więcej. Wolałem dopłacić niż czekać znowu pół roku na nowy przetarg na wykonanie przyłącza.
wtorek, 31 stycznia 2017
sprawa
moim zdaniem sprawa będzie wyglądała inaczej.
Chcąc wybudować na terenie nieruchomości przyłącze kanalizacyjne musi Pan wystąpić do przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego o wyrażenie zgody na przyłączenie do sieci i podanie warunków technicznych przyłączenia. W odpowiedzi na 100% zawarta zostanie konieczność wybudowania przyłącza ze studzienką. Będzie Pan musiał więc sfinansować budowę odcinka od sieci do pierwszej studzienki, licząc te studzienki od budynku (może być przypadek, że na trasie przyłącza będzie konieczność wybudowania kilku studzienek). No i oczywiście budowa kanalizacji od studzienki do budynku to też Pana koszty. W rogu działki muszę wykonać szambo (2 m od granicy z sąsiadem), czy obok tego szamba (między szambem a ogrodzeniem) mogę poprowadzić przyłącze wody?
Jeśli jest jakaś odległość którą muszę zachować to proszę o info. Ewentualnie jakiegoś linka do konkretów na ten temat. Próbowałem coś znaleść, jednak bez rezultatów. Jest to nie pierwszy idiotyczny przepis unijny.
Nie przewidziano przypadku, gdy kanalizacji nie ma, a warunki gruntowo-wodne nie pozwalają na zainstalowanie przydomowej oczyszczalni ścieków. Dodam, że nie koniec szamb przewiduje dyrektywa UE, lecz koniec szamb nieszczelnych. Ale tak jest jak się czyta po łebkach lub wkracza w dziedzinę sobie obcą! A o gruntach nieprzepuszczalnych to kolega nie słyszał? No bo niby skąd?
Wiem, wiem, tłumaczysz człowieku fizykę, sam o niej pojęcia nie mając, jedynie do czego się posuwasz, to termosy - jako wyjaśnienie prawideł fizyki.
Ciekawe.... I w temacie sanitarnym uczony..... przez ulotki producentów? czy linki szwedzkie?
Myślę, że pozostają Panu negocjacje z sąsiadem. Jest prawie pewne, że za opłatą (zwykle o to chodzi) zgodzi się włączyć "instalację" do istniejącej studzienki. Jakoś nie widzę sensu budowy drugiego przyłącza na terenie działki. Poza tym, potrzebna będzie zgoda właściciela działki na prowadzenie robót budowlanych. Znając życie, też może być tu różnie.
inwestycja
w trakcie prowadzenia instalacji sanitarnej (zgodnie z projektem) natrafiono na nitkę instalacji wodociągową (prostopadłej do sanitarnej) w projekcie powinna być ułożona równolegle. Czy możliwe jest skrzyżowanie tych instalacji? czy należy dokonać przełożenia aby uniknąć skrzyżowań? Przyjęło się, że instalacje znajdują się wewnątrz budynku, ale z postu wnioskuję, że chodzi raczej o przyłącza lub sieci zewnętrzne (na działce).
Nie ma problemu z krzyżowaniem się urządzeń. Jeżeli odległość między nimi jest zbyt mała to należy zastosować na jednym z nich rurę osłonową. Odległość rur wodociągowych od kanalizacyjnych powinna być nie mniejsza niż 1,5 m. Łatwiej jest rozwiązać skrzyżowanie rurociągów niż bliskie równoległe prowadzenie. Tyle wynika z przepisów, a życie ...no tak, jeżeli min. odległość wynosi 1,5m dla ułożenia sieci rur wodociągowej od sanitarnej, to krzyżowanie przy ułożeniu sanitarnej na głębokości 1,3m dla wodociągowej (w miejscu-tylko?), wychodzi 3m Krzyżowanie się podziemnych przewodów nie będzie problemem dla osób, które wykonanie wykopów (np. w przypadku wystąpienia awarii na jednym z krzyżujących się przewodów) najczęściej oglądają z pewnej odległości lub dzięki przekazom medialnym. kupilem mieszkanie brak kanalizacji na działce przy budynku jest studzienka rewizyjna ,która należy do sąsiada niepozwala się podłączyć do studzienki zbiorczej jest ok 40 mb czy PWiK musi mi doprowadzić nitke kanalizacyjną do granicy działki ?
na swój koszt czy na mój?
proszę o odpowiedz ponieważ PWiK wstępnie wycenił mi koszt usługi na ok 7500pln :roll: :(
Nowa definicja przyłącza kanalizacyjnego Od sieprnia obowiązuje nowelizację ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i od-
prowadzaniu ścieków. Nowelizacja ta wprowadza m.in. nową definicję przykanalika (przyłącza kanalizacyjnego). Oznacza to, że od sierpnia diametralnie zmieniła się sytuacja osób starających się o przyłączenie do sieci kanalizacyjnej.
Przyłącze kanalizacyjne zdefiniowane jest w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowa-
dzaniu ścieków z dnia 7 czerwca 2001 r. (Dz.U. nr 72., poz.747). Nowelizacja, podpisana przez Pre-
zydenta 6 maja (ustawa z dnia 22 kwietnia 2005; Dz.U. nr 85, poz. 729), zmienia w określeniu przy-
łącza kanalizacyjnego jedno słowo - ma to jednak ogromne znaczenie dla przyszłych inwestorów.
Obowiązująca definicja przyłącza kanalizacyjnego brzmi następująco:
przyłącze kanalizacyjne - odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku - do granicy nieruchomości.
"Odbiorca usług" to właściciel nieruchomości, z której odprowadzane są ścieki. Ponieważ pojęcie to jest używane w ustawie, będziemy się nim posługiwać przy dalszych wyjaśnieniach.
Precyzyjna definicja przyłącza kanalizacyjnego (czyli odcinka łączącego instalacją z siecią kanaliza-
cyjną) jest bardzo istotna z punktu widzenia osoby, która chce włączyć swoją nieruchomość do sieci kanalizacyjnej. Wynika to z tego, że właściciel nieruchomości ma obowiązek zapewnić na własny koszt wybudowanie przyłącza kanalizacyjnego.
Spójrzmy na rysunki. Na rysunku 1. widać sytuację odbiorcy usług, który ma na swojej nierucho-
mości studzienkę kanalizacyjną. Odbiorca musi na swój koszt wybudować nie tylko przewód odpro-
wadzający ścieki do studzienki na terenie jego nieruchomości, ale też przewód, który połączy stu-
dzienkę z siecią. Własnością odbiorcy jest odcinek przewodu do studzienki kanalizacyjnej. Co do dalszej części (przyłącza) nie ma jasnych regulacji prawnych usunięcie awarii przykanalika. Przykanalik może zostać własnością odbiorcy (wówczas w jego gestii leży ewentualna naprawa awarii), może też zostać przekazana do ekspolatacji przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu (np. na 25 lat) lub przekazana na rzecz przedsiębiorstwa. Trzeba jednak podkreślić, że w każdym przypadku sprawa ta jest regulowana in-
dywidualnie na mocy umowy między odbiorcą a przedsiębiorstwem.
kiedy odbiorca nie ma na swoim terenie studzienki. Inaczej układają się prawa własności - do odbiorcy należy odcinek aż do granicy nieruchomości. Dalsza część przewodu jest już własnością przedsiębiorstwa kanalizacyjnego. W przypadku braku studzienki od-
biorca musi zapłacić tylko za wykonanie odcinka od budynku do granicy nieruchomości. Odcinek mię-
dzy tą granicą a siecią leży już poza strefą finansowego zainteresowania odbiorcy, ponieważ z punk-
tu widzenia prawa odcinek ten to już sieć (urządzenie kanalizacyjne). Koszty jego wybudowania po-
nosi więc przedsiębiorstwo kanalizacyjne.
jak wnosze z tej ustawy to do mnie należy tylko do granicy działki ( nieruchomosci) proszę o interpretacje
Gdzie mógłbym odnależć wytyczne z warunkami technicznymi, posadowienia tych instalacji?
piątek, 7 października 2016
woda
Wodociągi zaczeły udrażniać rurę w drodze trzy dni temu. Wczoraj sąsiad w końcu odzyskał wodę . Ja jak dobrze pojdzie może będe miała jutro.
Sprawdz na poczatku czy nie jesteś ostatni na nitce i czy sąsiedzi mają wodę. My na początku myśleliśmy że to kwestia naszego przyłacza, ale dzisiaj okazało się że nie. Po odkopaniu zaworu woda wpuszczona w rurę w domu ( przed zdemontowanym licznikiem) wypłynęła na zasuwie. Przyłącz mam drożny. Ale od wtorku próbowaliśmy sobie radzić sami. Tam gdzie rura wychodziła w domu rozkręciliśmy całość i wlewaliśmy solankę a później mąż ( elektryk) zrobił grzałkę i poprzez transormator grzał tą wodę w tej rurze non stop ( temperatura dochodziła do 80 - 90 C tak żeby nie uszkodzić rury) oczywiście nic to ne dało bo problem leżał kilkanaście metrów dalej. Jeśli masz możliwość to rozkręć sobie rurę na wejściu do domu i spróbuj wpychając tam np. stalkę zobaczyć jak daleko wejdzie. I w którym miejscu masz zator.Woda nie jest zamarznięta na wejściu do domu, nic mi nie zamarzło w domu (jest ciepło, w kotłowni gdzie jest licznik około +26 stopni C).to masz nieciekawie u mnie przynajmniej dłubią. Dzisiaj ponieważ idzie im to jak krew z nosa zrobili mi bajpas. Tzn. Od miejsca w którym jest woda do licznika przeciągneli mi górą rurę. Wodę już mam chociaż to mocna prowizorka i garaż nie będzie domknięty.
Ale spróbuje ci pomóc. Najpierw pytanie jaki status mają wodociągi ( są zakładem budżetowym Gminy, Spółką gminną, jednostką organizacyjną gminy czy też jest to przedsiębiorstwo prywatne ?). Złóż pismo do wodociągów i osobno do Gminy z żądaniem natychmiastowego zajęcia się sprawą i napisz, że żądasz pisemnej odpowiedzi kiedy i w jaki sposób zajmą się sprawą. Sprawdz też zapisy umowy o dostarczanie wody. Zadzwoń do rzecznika praw konsumenta. Bombarduj ich telefonami co godzinę, strasz faceta że rozmowy nagrywasz. W piśmie do nich napisz, że jeżeli nie zrobią tego do dnia .... to zatrudnisz firmę i obciążysz ich kosztami oraz wystąpisz o odszkodowanie.Tak to możesz czekać i do maja aż ci się samo odmrozi.
Zamarzła w rurze woda pod ziemią, a ja nie mogę tej rury ruszyć ponieważ jest pogotowie wodociągowe w drodze a zasuwa jest na działce sąsiada. Sytuacja jest nieciekawa.
Pan, który zajmuje się wodociągami w gminie wszystko olewa, chociaż według umowy z gminą powinien podjąć czynności 24h po zgłoszeniu, ale nie robi nic.
Po 12h po awarii powinien dostarczyć wodę do picia, również tego nie robi, jest głuchy na wszystko. Rozmowa kończy się na tym że On nic nie zrobi i ma to gdzieś,.
I atakuj telefonami wodociągi. U nas jest jeszcze jeden problem bo rura w drodze też jest pvc . Wodociągi odkopując ta rurę krok po kroku rozkruszają ten lód dłubiąc takim prętem.
środa, 6 kwietnia 2016
transfer
"Inwestorzy chcą, by polski rząd znów zaczął szanować demokrację, wycofał się z zamachu na Trybunał i zachował choćby elementarną przyzwoitość w stosunku do mediów publicznych. "
To wlasne przemyslenia czy badanie rynku? Kto ekonomiście pomaga myśleć politycznie?Wyjazdy i namawianie na inwestycję zaostrza uwagę nawet tych o inteligencji pudla.Zaczynają dowiadywać się więcej o sytuacji w katolibanie.I dopiero będzie czarna dziura,panie ministrze.I co na to pan Bauc.?.
Sądząc ze zdjęcia jest człowiekiem młodym, więc może nie pamiętać, że kiedy poprzednio PiS był u władzy w latach 2005-2007, to tak skutecznie "odstraszał" zagranicznych inwestorów, że inwestycje zagraniczne w Polsce były rekordowe. I do dziś rekord ten nie został pobity, mimo że PO nie odstraszała tylko przyciągała te inwestycje, przynajmniej werbalnie. Podobnie roczny wzrost PKB - 6.9 proc. w 2007 roku do dziś nie został pobity.
jednej strony PIS jeździ i ściąga do Polski.Być może i niektórzy nie mogą się doczekać masowego exodusu zagranicznych inwestorów z Polski - w myśl zasady "im gorzej tym lepiej"
Zapewniam jednak Pana Redaktora, że inwestorzy mają w nosie problemy z Trybunałem Konstytucyjnym czy nalot PiS na telewizję publiczną (notabene rutynowy w Polsce po każdej zmianie władzy). Powiem więcej, ci inwestorzy prawdopodobnie woleliby, żeby tego Trybunału w ogóle w Polsce nie było. Tak samo jak woleliby, żeby nie było związków zawodowych, RPO, UOKiK i wielu innych instytucji, które na ogół przeszkadzają w kolonizowaniu ekonomicznym słabszych krajów.
Z drugiej strony i prawica i PIS narzeka że obcy kapitał transferuje (albo - wypompowuje) zyski za granicę.
Przekaz jest prosty, zrozumiały nawed dla mojego małego rozumk : zagraniczny kapitał jest beee, polski kapitał jest cacy.
No to po po co Pan Morawieck jedzie i zachęca obcy kapitał ?
Żeby więcej obcego kapitału przyjechało wypompować zyski za granicę
I moze wazniejsze: idzie kryzys, ludzie, instytucje sa duzo mniej sklonne do inwestowania nizli chocby rok czy 3 lata temu, gielda w warszawie sie zapada, to sa problemy a nie media publiczne, czy trybunal stanu.
inwestor
Dla biznesu może i demokracja nie jest ważna, ale inwestycje są dopasowywane do warunków. Biznes będzie skłonny inwestować w wysokie technologie i długoterminowo tam gdzie żyją ludzie wolni w stabilnych systemach praworządności. Do republik bananowych i krajów III świata idą inne inwestycje, które koncentrują się na szybkiej i taniej eksploatacji. Na przykład wykopanie gazów łupkowych jak najtaniej bez względu na ekologiczne koszty. Z tymi niech się użerają tubylcy jak się już skończą zasoby. Zagraniczni inwestorzy mają dać pieniądze i się wynieść, a nie daj Boże coś w Polsce posiadać, czy do czegoś mieć prawo.
A jak zarobią, to natychmiast mają te pieniądze oddać Narodowi, bo skoro je mają, to je ukradli.
I wracamy do Bulhakowa i sceny ze zdawanie waluty.
Dlaczego polski antykomunizm jest komunizmem? jeszcze jednego Morawiecki powinien się spodziewać. Jeśli w kraju jest niepewna sytuacja to będzie musiał postarać się dla inwestorów, jeśli ich znajdzie o premię za ryzyko. Nie ma zmiłuj się, gdy w grę wchodzą pieniądze, a kapitał "poczuje krew". Im gorsza sytuacja tym droższy pieniądz. Żadne uspokajające słowa nie pomogą. tylko twarde fakty.
Skończy się to tym, że kapitał zagraniczny będzie miał prawo do transferu z kraju jeszcze większych pieniędzy. Syn człowieka, który twierdzi, że rządzić powinien suweren, a suwerenowi może nagle odbić i zażądać w nacjonalizacji wszystkiego co się da w jedną noc, powinien wiedzieć jakie ryzyko staje przed biznesmenami, którzy chcieliby tu zainwestować.
Polscy przedsiębiorcy mają odłożone miliardy na kontach to może oni w patriotycznym geście zainwestują w naszą, dumnie wyprostowaną, polską, pod sztandarami "Neosolidarności" gospodarkę.
Oczywiście nie odmawiam polskim przediębiorcom patriotyzmu, ale na pewno nie są durniami.
Bo jest tak samo kolektywistyczny jak on.
Dziedzictwo katolicyzmu i feudalizmu podszyte romantycznym: "Kupą mości panowie!"
Oj, miał rację Weber.
Polska pisowska zrobiła poważny krok do tyłu w kierunku państw III czy II świata zbliżając się do demokracji na poziomie Kazachstanu lub Białorusi. inwestorów jest uzasadniony. Kraj, który wszedł na drogę nierządu, anarchii i bezprawia nie może przyciągać stabilnych i perspektywicznych inwestycji."Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydentka Gdyni, zasugerowała, że biznes nie zwraca uwagi na demokrację"
Ręce opadają. Nawet gdyby to była prawda (a nie jest, bo demokracja jest gwarantem względnej stabilności prawa a więc i bezpieczeństwa inwestycji) to takich rzeczy się po prostu otwarcie nie mówi. Jeśli tacy ludzie reprezentują rząd to powodzenia życzę.....
poniedziałek, 21 września 2015
inwestycja
ja w styczniu i lutym wyciągnąłem 80%, głównie na graniu pod dane makroekonomiczne na EURUSD i GBPUSD, trochę udało się też na CHFPLN po tym co bank szwajcarski ogłosił i również na dodruku euro ogłoszonym przez EBC, i na grecji na EURUSD w piątek :) to był ciekawy miesiąc, ciekawą strategię na surowce znalazłem tutaj ropabrent.pl, podobną rzecz próbowałem zrobić na gazie ziemnym, ale wymiękłem i tylko 2tys wziąłem, a gdybym siedzial dłuzej byłoby już z 30patoli Próbowałem wielu taktyk i grałem bardzo ostrożnie w ciągu 3 dni straciłem 200zl. Tam nawet jest trudno zarobić dziennie 10zł. To jest tak zmieniający się rynek ,że można w kilka sekund stać się dłużnikiem banku, tak więc uważajcie na forex. Moje inwestycje na forexie rozpoczęły się się od zainwestowania pieniędzy na platformie transakcyjnej gdzie po wpłaceniu depozytu mogłem za darmo zarabiać dzięki kopiowaniu najlepszych inwestorów na świecie, ucząc się przy tym ich technik i strategii inwestowania. Później założyłem konto w złotówkach na IronFX i po prostu nadal kopiuje ich transakcje tylko że już sam. Z oby brokerów zarabiam , wprawdzie nie są to duże pieniądze ale i mój wkład jest niewielki, ale zawsze jest więcej niż 10% profitu miesięcznie. Poczytajcie cały artykuł o tym blogu, jak dla mnie to był udany sposób na początek inwestowania. www.jakzarabiackase.blogspot.co.uk, albo po prostu wpiszcie w wyszukiwerkę frazę "zarabiaj na kopiowaniu najlepszych" Piramida finansowa to system opierający się na szukaniu nowych klientów, których wpłaty mają opłacić starych. To coś czym jest tzw. "iFOREX" to poprostu lewarowanie. Lewarowanie to chwilówki Radom jest gra za pożyczone pieniądze i tym właśnie jest iForex, czyli hazardem za pożyczone pieniądze. Oczywiście Lotto to też hazard, więc nie traktuj negatywnie wrazie czego słowa "hazard". ,dlaczego jak tylko zarejestrujesz się na demo, dzwonią żebyś założył konto na real, proponują szkolenia, doradzają co kupić albo sprzedać itp. bzdury. Znam dobrze forex a przede wszystkim go4x czy nsforex - omijajcie forex szerokim kołem. Globe Gain to międzynarodowy serwis rabatowy jednoczący tylko wiarygodnych i poważnych handlowców rynku Forex.
Płatności rabatowe Globe Gain pomogą handlowcom zwiększyć rentowność ich handlu średnio o 20%.
Dostajesz rabaty Forex zarówno na przegranej i wygranej pozycji, dlatego handel z nami jest zawsze bardziej opłacalne!
Ps. Póki co zamykam ten rozdział i dopóki nie zdobędę pewności i doświadzczenia forex nie jest dla mnie.
Płatności rabatowe Globe Gain pomogą handlowcom zwiększyć rentowność ich handlu średnio o 20%.
Dostajesz rabaty Forex zarówno na przegranej i wygranej pozycji, dlatego handel z nami jest zawsze bardziej opłacalne!
Ps. Póki co zamykam ten rozdział i dopóki nie zdobędę pewności i doświadzczenia forex nie jest dla mnie.
poniedziałek, 4 maja 2015
dywidenda
Ten nasz fenomen PSW Capital to przypadek szczególny.
W w najnowszym sprawozdaniu można się doczytać
Zysk z lat ubiegłych 10 370 699,62
Zysk netto w 2012 roku wynosił 29 770 865,42 zł.
Spółka prawie nie zadłużona , teoretycznie to jak by chciała wypłacić wszystkie zyski z 2012 i lat ubiegłych to mając 60 milionów akcji wyszło by że po odcięciu dywidendy wartość akcji by była ujemna ?
Czyli składasz zlecenie kupna na 1000 akcji to zamiast im płacić za te akcje to oni ci zapłacą ;-)
Tak tam jest namotane że sami nie wiedza jak to przedstawić, ale generalnie to jestem pozytywnie nastawiony. Wznowienie obrotu akcjami Emitenta z dniem 15.07.2013
To nie znaczy że nie będzie jeszcze innych niespodzianek.
Jak już poniżej pisałem zarząd tej spółki nie pobierał poborów czyli pracowali dla inwestorów za darmo ?
Hm... raczej można by sie dopatrywać tak byli pewni że całe zyski są dla nich wiec po co wypłata sobie pensji. Ciekawostka z naszego parkietu. Na miedziaku karty już są rozdane ale do końca sesji jeszcze można się załapać.
Ja sobie odpuściłem, może po odcięciu sie ustawie nisko i w zamieszaniu ? chociaż w ubiegłych latach ładnie odrobił obcięcie dywidendy.
Obecnie jestem nastawiony wyczekująco na obranie właściwego kierunku, nigdzie mi się nie pali i do tego wakacje.
Mała spółeczka ale robi z roku na rok spore zyski i tak na przykład za rok ubiegły zysku netto miała prawie 30 milionów i kto zgadnie ile zarabia rada nadzorcza ?
Tu zrobię wklejkę :
Informacja na temat łącznej wysokości wynagrodzeń chwilówek wszystkich członków Zarządu i Rady
Nadzorczej Spółki w 2012 roku
Zarząd Spółki w 2012 roku nie pobierał wynagrodzenia. Rada Nadzorcza nie pobierała wynagrodzenia
w 2012 roku.
Informacja na temat wynagrodzenia Autoryzowanego Doradcy Spółki
Emitent w 2012 r. nie korzystał z usług Autoryzowanego Doradcy, dlatego nie wypłacał
wynagrodzenia z tego tytułu.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania to nie będą za bardzo skłonni do podzielenia się dywidendą, chyba że władze mają ich na celowniku i będą zmuszeni do uczciwości wobec inwestorów.
W w najnowszym sprawozdaniu można się doczytać
Zysk z lat ubiegłych 10 370 699,62
Zysk netto w 2012 roku wynosił 29 770 865,42 zł.
Spółka prawie nie zadłużona , teoretycznie to jak by chciała wypłacić wszystkie zyski z 2012 i lat ubiegłych to mając 60 milionów akcji wyszło by że po odcięciu dywidendy wartość akcji by była ujemna ?
Czyli składasz zlecenie kupna na 1000 akcji to zamiast im płacić za te akcje to oni ci zapłacą ;-)
Tak tam jest namotane że sami nie wiedza jak to przedstawić, ale generalnie to jestem pozytywnie nastawiony. Wznowienie obrotu akcjami Emitenta z dniem 15.07.2013
To nie znaczy że nie będzie jeszcze innych niespodzianek.
Jak już poniżej pisałem zarząd tej spółki nie pobierał poborów czyli pracowali dla inwestorów za darmo ?
Hm... raczej można by sie dopatrywać tak byli pewni że całe zyski są dla nich wiec po co wypłata sobie pensji. Ciekawostka z naszego parkietu. Na miedziaku karty już są rozdane ale do końca sesji jeszcze można się załapać.
Ja sobie odpuściłem, może po odcięciu sie ustawie nisko i w zamieszaniu ? chociaż w ubiegłych latach ładnie odrobił obcięcie dywidendy.
Obecnie jestem nastawiony wyczekująco na obranie właściwego kierunku, nigdzie mi się nie pali i do tego wakacje.
Mała spółeczka ale robi z roku na rok spore zyski i tak na przykład za rok ubiegły zysku netto miała prawie 30 milionów i kto zgadnie ile zarabia rada nadzorcza ?
Tu zrobię wklejkę :
Informacja na temat łącznej wysokości wynagrodzeń chwilówek wszystkich członków Zarządu i Rady
Nadzorczej Spółki w 2012 roku
Zarząd Spółki w 2012 roku nie pobierał wynagrodzenia. Rada Nadzorcza nie pobierała wynagrodzenia
w 2012 roku.
Informacja na temat wynagrodzenia Autoryzowanego Doradcy Spółki
Emitent w 2012 r. nie korzystał z usług Autoryzowanego Doradcy, dlatego nie wypłacał
wynagrodzenia z tego tytułu.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania to nie będą za bardzo skłonni do podzielenia się dywidendą, chyba że władze mają ich na celowniku i będą zmuszeni do uczciwości wobec inwestorów.
wykres
Faktycznie ceny miedzi niskie i daleko im do $8000 za tonę a Chiny wyhamowały.
Teraz czytam na stoqu;
W tym tygodniu notowanie gwałtownie zbliżyły się do psychologicznego poziomu 100 zł. Warto przypomnieć, że analitycy DM BZ WBK wydali rekomendacje sprzedaj z ceną poniżej tego pułapu. Biuro w najnowszym raporcie ocenia, że zgodnie z aktualnymi cenami metali wycena KGHM metodą SOTP wskazuje na wartość 90 zł za sztukę, a ważona 12-miesięczna cena docelowa kształtuje się na poziomie 99 zł.
Od siebie dodam że to może wyglądać jak by chcieli go zepchnąć niżej aby miał lepsze odbicie ale jak wszyscy spekulanci tego posłuchają aby odkupić niżej ?
Poco mam sie w wakacje stresować ? więc sprzedałem. KGHM, zgodnie z planem. 109 zł. zaliczone i koniec fali 5. Wykresy dzienny i 60 minutowy, wyglądają całkiem dobrze (czyt. szykuje się korekcyjne odbicie). Niepokoi mnie sytuacja na wykresie tygodniowym. Tu mi wychodzi, że kurs "chciałby jeszcze" zaliczyć okolice 101 zł. Kiedyś w moich analizach zakładałem dolne poziomy w okolicach 118zł ale to jeszcze było grubo przed odcięciem dywidendy i jak na razie to w tym się kolebie ale to o niczym nie świadczy bo jak wyskoczą niespodziewanie jakieś kiepskie info to przy takim poziomie spekulacji wszystko poprzebija. Te poziomy to są dokładnie z sprzed roku ? obecnie mamy inne uwarunkowania, w owym czasie mieliśmy większą korektę spadkową po ostrej jeździe w górę.
Na PB czytam :Ostatnie zwyżki cen surowców mogą być pułapką, ponieważ wielcy inwestorzy finansowi wciąż grają przeciwko tej grupie aktywów, uważa bank Citigroup. Ja też mam sporo tego papierka i powiem szczerze liczę, i mam przeczucie, że jednak zarobię;-)
Może to naiwność, ale w sumie niewiele mi pozostało tylko poczekać co będzie.
Jestem teraz na urlopie więc jutro rano będę obserwował otwarcie.
Na innych forach większość nastawiona pesymistycznie, a na giełdzie miejmy nadzieję większość się pomyli
Zazwyczaj jak jest o tym mowa to oni z naszego rynku już wyszli więc tylko jeszcze przetrzymać ze 2-3 tygodnie
Obecnie jestem na wakacjach i nie zabawiłem sie w spekulacje ustawienia ciasnego stopu i odkupienia poniżej bo tego trzeba pilnować.
Mógłbym prosić "większych inwestorów" o ich pogląd na obecną sytuację.
Zgodnie z planem od 109,60 jestem z małym pakietem akcji.
Teraz czytam na stoqu;
W tym tygodniu notowanie gwałtownie zbliżyły się do psychologicznego poziomu 100 zł. Warto przypomnieć, że analitycy DM BZ WBK wydali rekomendacje sprzedaj z ceną poniżej tego pułapu. Biuro w najnowszym raporcie ocenia, że zgodnie z aktualnymi cenami metali wycena KGHM metodą SOTP wskazuje na wartość 90 zł za sztukę, a ważona 12-miesięczna cena docelowa kształtuje się na poziomie 99 zł.
Od siebie dodam że to może wyglądać jak by chcieli go zepchnąć niżej aby miał lepsze odbicie ale jak wszyscy spekulanci tego posłuchają aby odkupić niżej ?
Poco mam sie w wakacje stresować ? więc sprzedałem. KGHM, zgodnie z planem. 109 zł. zaliczone i koniec fali 5. Wykresy dzienny i 60 minutowy, wyglądają całkiem dobrze (czyt. szykuje się korekcyjne odbicie). Niepokoi mnie sytuacja na wykresie tygodniowym. Tu mi wychodzi, że kurs "chciałby jeszcze" zaliczyć okolice 101 zł. Kiedyś w moich analizach zakładałem dolne poziomy w okolicach 118zł ale to jeszcze było grubo przed odcięciem dywidendy i jak na razie to w tym się kolebie ale to o niczym nie świadczy bo jak wyskoczą niespodziewanie jakieś kiepskie info to przy takim poziomie spekulacji wszystko poprzebija. Te poziomy to są dokładnie z sprzed roku ? obecnie mamy inne uwarunkowania, w owym czasie mieliśmy większą korektę spadkową po ostrej jeździe w górę.
Na PB czytam :Ostatnie zwyżki cen surowców mogą być pułapką, ponieważ wielcy inwestorzy finansowi wciąż grają przeciwko tej grupie aktywów, uważa bank Citigroup. Ja też mam sporo tego papierka i powiem szczerze liczę, i mam przeczucie, że jednak zarobię;-)
Może to naiwność, ale w sumie niewiele mi pozostało tylko poczekać co będzie.
Jestem teraz na urlopie więc jutro rano będę obserwował otwarcie.
Na innych forach większość nastawiona pesymistycznie, a na giełdzie miejmy nadzieję większość się pomyli
Zazwyczaj jak jest o tym mowa to oni z naszego rynku już wyszli więc tylko jeszcze przetrzymać ze 2-3 tygodnie
Obecnie jestem na wakacjach i nie zabawiłem sie w spekulacje ustawienia ciasnego stopu i odkupienia poniżej bo tego trzeba pilnować.
Mógłbym prosić "większych inwestorów" o ich pogląd na obecną sytuację.
Zgodnie z planem od 109,60 jestem z małym pakietem akcji.
czwartek, 22 stycznia 2015
przeczytane
Ostatnio sporo uwagi poświęciłem Ottonowi von Bismarckowi, czytając różne książki na temat zjednoczenia Niemiec, nacjonalizmu niemieckiego w XIX w. oraz Prus. Jeden z autorów Christian Graf von Krakow, niemiecki politolog, historyk, pisarz i publicysta piszący o tych sprawach, niezwykle celnie zauważył, że 45 lat po śmierci Bismarcka, pomorskie posiadłości Bismarcka znalazły się w granicach Polski i nic nie wskazuje na rychłą zmianę tych granic. Ja od siebie dodam, że po dalszych 45 latach upadł komunizm w Polsce, a Polska odzyskała niepodległość i odniosła niezaprzeczalny sukces gospodarczy w bardzo trudnych warunkach społecznych i gospodarczych w jakich przyszło nam dokonywać transformacji państwa i gospodarki. Teraz z kolei minęło 25 lat i wyraźnie widać jak bardzo chwieje się Rosja. Wiem, że w Niemczech jest drożej ale jak sadzę po pretekście metorologicznym którego uzyto w kostiumie kąpielowym do odwołania terminu rozmaite zabiegi urzędników, wypłaty zapomóg dla tych ludzi, bo przecież są bez środków do utrzymania, trwać mogą aż do stopnienia śniegów. Potem zaś mogą odwoływać z powodu upałów. Koszty więc będą rosły.Więc może jednak Niemcy by to zrobili taniej.
Mają praktyke. We wschodniej częsci Niemiec spotykałem osiedla czy dzielnice w których na ulicach słyszałem rosyjski. To byli własnie przesiedleni Niemcy rosyjscy. Wsrod nich było wielu seniorów – ludzi w podeszłym wieku. I te przesiedlenia swoich wciąż tam trwają. Być może będziemy jeszcze świadkami jej rozpadu, bowiem to co się tam dzieje ma wymiar ogromnej katastrofy, wywołanej polityką Putina. I co ciekawe wszystko co dotyczy geopolityki strojów kąpielowych i tak by się stało, bowiem jest nie naszą zasługą. Nie jest wynikiem siły lub naszego oporu. Nie my także wykańczamy Rosję celnym strzałem w głowę, to sam jej przywódca gra w Rosyjską ruletkę i kolejna kula uderzyła go w samo czoło. Uważam w związku z tym, że warto dorzucić jeszcze jakieś 32 mln złoty do dzieła Świątyni Opaczności Bożej. Bowiem jest jak w biblii. Polacy oznaczyli drzwi do swoich domostw, a Bóg sam wykańcza po kolei, naszych wrogów. Widać z tego że Bóg nie jest zadowolony z– tak, bardziej niż politycy, szczególnie ci byli. Wyrzuceni – jak Nowak, czy Jan Rokita (z innych przyczyn) na margines polityki – przypadku tego ostatniego do publicystyki. Janina Paradowska jest wdową po polityku, wiceministrze od spraw wewnętrznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Byli z sobą ładnych parę lat w stroju kąpielowym. Czy przez to stała się mniej wiarygodna? Marta Miklaszewska, żona premiera Jana Olszewskiego jest dziennikarką. I była nią w czasie gdy Olszewski był premierem. Czy przez to była i jest mniej wiarygodna?
Mają praktyke. We wschodniej częsci Niemiec spotykałem osiedla czy dzielnice w których na ulicach słyszałem rosyjski. To byli własnie przesiedleni Niemcy rosyjscy. Wsrod nich było wielu seniorów – ludzi w podeszłym wieku. I te przesiedlenia swoich wciąż tam trwają. Być może będziemy jeszcze świadkami jej rozpadu, bowiem to co się tam dzieje ma wymiar ogromnej katastrofy, wywołanej polityką Putina. I co ciekawe wszystko co dotyczy geopolityki strojów kąpielowych i tak by się stało, bowiem jest nie naszą zasługą. Nie jest wynikiem siły lub naszego oporu. Nie my także wykańczamy Rosję celnym strzałem w głowę, to sam jej przywódca gra w Rosyjską ruletkę i kolejna kula uderzyła go w samo czoło. Uważam w związku z tym, że warto dorzucić jeszcze jakieś 32 mln złoty do dzieła Świątyni Opaczności Bożej. Bowiem jest jak w biblii. Polacy oznaczyli drzwi do swoich domostw, a Bóg sam wykańcza po kolei, naszych wrogów. Widać z tego że Bóg nie jest zadowolony z– tak, bardziej niż politycy, szczególnie ci byli. Wyrzuceni – jak Nowak, czy Jan Rokita (z innych przyczyn) na margines polityki – przypadku tego ostatniego do publicystyki. Janina Paradowska jest wdową po polityku, wiceministrze od spraw wewnętrznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Byli z sobą ładnych parę lat w stroju kąpielowym. Czy przez to stała się mniej wiarygodna? Marta Miklaszewska, żona premiera Jana Olszewskiego jest dziennikarką. I była nią w czasie gdy Olszewski był premierem. Czy przez to była i jest mniej wiarygodna?
wtorek, 16 grudnia 2014
kobiece
Drogie Panie, mężczyznom nie zależy na wielkich biustach. Jest takie powiedzenie: co się w ręku mieści to się dobrze pieści. Każda kobieta jest/może być atrakcyjna, wystarczy że zrozumiecie o co nam chodzi. Kobieta ma sprawiać, że facet się czuje facetem. To taki zwierzęcy magnetyzm, który sprawia, że przestajemy zwracać uwagę na wygląd. Wierzcie mi, że zakochiwałem się w dziewczynach, które po zastanowieniu mi się nie podobały. Nie wiem jak to robicie, ale macie to w genach. i sie czasem wydaje, ze jednak wielkosc biustu ma znaczenie, jesli chodzi o karmienie piersia, urodzilam mniej wiecej w tym samym czasie co dwie kolezanki z malym biustem i obydwie mialy problemy, piersia karmily, ale mleka mialy malo, ja z kolei mlekiem moglabym wykarmic jeszcze trojke innych dzieci... duzy biust nadaje sie do karmienia, ale wiadomo, ciezkie wisza i kremy i dbanie i cwiczenia pomagaja tylko w pewnym stopniu, duze piersi nigdy nie beda pieknie sterczec pod broda, sila grawitacji jest bezlitosna karmienie zależy od nastawienia, jak się żyje w ciemnogrodzie gdzie do dzisiejszego dnia wierzy się, że ilość mleka zależy od wielkości piersi to kobieta z małymi piersiami przy pierwszym kryzysie laktacyjnym szybko zwątpi w swoje możliwości - zwłaszcza gdy babcia, mama czy teściowa w kółko powtarzają..."ojej płacze? może jest głodne, może masz za mało mleka?"...i tak zaczyna się dokarmianie...butelką.

Nie dokarmiamy butelką, tylko kładziemy się z dzieckiem na cały dzień do łóżeczka i karmimy "pustą" piersią...na drugi dzień gwarantuję nadwyżki pokarmu....Mama dwójki dzieci karmiąca każde do roku czasu...z rozmiarem A. Wiem jedno, te które mają małe piersi udają ze jest ok, ale jakby miały kasę to poleciałyby do plastyka i robiły sobie operacje-powiekszyły o przynajmniej 2 numery. Zazdroszczą kobitkom piersiastym - wiem o tym , nie nie udają-kobiecość na tym polega piersi i pupa
Nie dokarmiamy butelką, tylko kładziemy się z dzieckiem na cały dzień do łóżeczka i karmimy "pustą" piersią...na drugi dzień gwarantuję nadwyżki pokarmu....Mama dwójki dzieci karmiąca każde do roku czasu...z rozmiarem A. Wiem jedno, te które mają małe piersi udają ze jest ok, ale jakby miały kasę to poleciałyby do plastyka i robiły sobie operacje-powiekszyły o przynajmniej 2 numery. Zazdroszczą kobitkom piersiastym - wiem o tym , nie nie udają-kobiecość na tym polega piersi i pupa
wtorek, 18 listopada 2014
kopalina
Znam tylko jeden rodzaj podatku,który spotkał się z aprobatą całego społeczeństwa. To podatek w wysokości 98% od odpraw za umowy managerskie. Wprowadził go Orban na Węgrzech. Nie chciał procesów od umów, nie chciał tez płacić z budżetu. Problem był podobny jak u nas w Polsce. Wystarczy tylko dobra wola. Szkoda , że nic nie wspominacie o akcjonariuszach posiadających akcje KGHM , którzy przez grabieżczy podatek potracili ogromne pieniądze , bo wtedy radykalnie zaczęły spadać ceny akcji KGHM. Jestem przekonany , że "parę" osób , które wiedziały o wprowadzeniu tego podatku dorobiło się ogromnych pieniędzy. Panie Tusk , nie można tak robić . Trzeba było wprowadzać podatek od kopalin przed wejściem KGHM na GPW, a tak to okradliście akcjonariuszy. Za takie czyny - więzienie Kopaliny są własnością nas wszystkich a nie tylko pana Wirtha i górników ,więc skoro mają z naszych podatków liczone absurdalne emerytury to niech się z podatkami dokładają też do wspólnej puli a nie tylko kasę między sobą dzielą . W KGHM jest jeden wielki burdel a szmal się tam leje strumieniami ,kto mieszka w Lubinie albo Polkowicach i ma rodzinę czy znajomych w KGHM ten wie !! Czy szary polak jest sobie w stanie wyobrazić że w tym roku np. na jedno dziecko górnik miał 2.2 tyś kredkowego ! Za chwilę będą brali zyski za rok ,skoro stać ich na wypłacanie setek milionów zysków pracownikom to jak najbardziej stać ich na płacenie podatków które służą wszystkim Polakom a właścicielem KGHM jest państwo Polskie, więc zyski i tak są własnością państwa. Złodzieje sprzedali akcje , ale dalej chcą partycypować w zyskach, zabierając je akcjonariuszom !! Wiesz ze te pieniądze nie sluza wszystkim Polakom tylko warszawce i tej zydowie prezydent stolicy wiec nie pisz ze sie dokładasz na emerytury górnicze bo o i płaca miesięcznie tyle składek co ty buraku przez cały rok i jeszcze kghm płaci drugie tyle wiec jak nie masz pojecia to nie zabieraj głosu
Subskrybuj:
Posty (Atom)